Zbudowaliśmy własny silnik konwersji Publisher dla plików .pub.
Wycofanie Publisher przez Microsoft sprawia, że wiele osób zastanawia się, co stanie się z ich dokumentami i dorobkiem życia. Przez lata LibreOffice był jedynym popularnym oprogramowaniem, które w ogóle potrafiło otwierać pliki Publisher, a wolontariusze, którzy sami rozszyfrowali ten format, wykonali naprawdę imponującą pracę. Jeśli otworzysz plik .pub w LibreOffice, jest tam mniej więcej wszystko.
Ale „mniej więcej" i „wszystko" przestają wystarczać, gdy Microsoft wycofuje Publisher, a TWOJE pliki są twoim dorobkiem życia: program nauczania, który sam napisałeś, rozwijana przez lata księga rodzinnych przepisów stworzona z miłością, dwudziestoletnie archiwum biuletynów albo cennik, który wręczasz klientom.
Dla wielu dokumentów LibreOffice sprawdza się dobrze. Ramki tekstowe lądują mniej więcej tam, gdzie powinny. Słowa są wszystkie na miejscu. Przez długi czas PubConvert działał tak, jak prawie każdy konwerter Publisher w internecie: braliśmy twój plik .pub, podawaliśmy go LibreOffice i odsyłaliśmy ci wynik.
Dlatego postanowiliśmy sami odczytać ten format i zbudować konwerter od zera. Naszym celem jest jak najwierniejsze odtworzenie tego, co produkuje sam Publisher.
Co zbudowaliśmy
Format .pub nie ma żadnej dokumentacji. Microsoft nigdy jej nie opublikował, a format i tak zmieniał się między wersjami Publisher. Przetestowaliśmy nasz parser na prawdziwych dokumentach Publisher: newsletterach, menu, certyfikatach, biletach loterii, broszurach, czyli takich plikach, jakie ludzie rzeczywiście tworzyli. Zestawialiśmy nasze wyniki z tym, jak te dokumenty powinny wyglądać, strona po stronie, i naprawialiśmy to, co nie pasowało. Potem robiliśmy to znowu. I znowu. I znowu. I znowu. I znowu....
To szlachetny sposób budowania kompatybilnego oprogramowania, a każda linijka powstałego konwertera to nasz własny kod, napisany w Rust i zbudowany na tym, co wydedukujemy. Wyciągnięcie tekstu to prosta część. Odtworzenie wyglądu (dokładnych czcionek, obramowań tabel, sposobu, w jaki tekst owija się wokół zdjęcia) to właśnie ta naprawdę trudna część, i to na niej skupiliśmy naszą pracę.
Nasz silnik czyta plik bezpośrednio i renderuje go za pomocą własnego renderera PDF. Żadnego LibreOffice pośrodku. Zapisuje też dokumenty Word, KTÓRE NAPRAWDĘ MOŻESZ EDYTOWAĆ! i pliki IDML (format, który otwierają Adobe InDesign i Affinity Publisher) prosto z pliku .pub.
Publisher pozostaje złotym standardem dla własnych plików i nie zamierzamy twierdzić inaczej. Naszym celem jest zbliżyć się do tego tak bardzo, jak potrafimy, i wciąż zmniejszać różnicę. Najlepiej ocenić to na własnym pliku: podejrzyj wynik, zanim zapłacisz.
Co zauważysz
Jeśli wcześniej konwertowałeś u nas plik i wynik wyglądał trochę nie tak, spróbuj jeszcze raz. Kilka konkretnych rzeczy, które zachowują się teraz inaczej:
- WordArt zachowuje swój kształt, w tym tekst na łuku lub pełnym okręgu
- Tabele zachowują obramowania, wypełnienia i wyrównanie, łącznie z kalendarzami
- Klasyczny clipart renderuje się zamiast znikać
- Gradienty i efekty obrazu przeżywają konwersję
- Dokumenty wielostronicowe wychodzą w prawidłowej kolejności stron
- Obrócone i odbite kształty lądują tam, gdzie powinny
I jedna rzecz, której nie zauważysz, a która jest równie ważna: jeśli nasz silnik trafi na plik, którego nie potrafi odczytać (takie istnieją, głównie bardzo stare lub uszkodzone), automatycznie przełączamy się na starszą ścieżkę konwersji. I tak dostaniesz wynik.
Co to oznacza w kontekście odliczania
Microsoft 365 traci Publisher 1 października 2026. Wersje wieczyste nadal otworzą pliki; ich wsparcie kończy się 13 października 2026. Cały sens budowania tego silnika polegał na tym, żeby odpowiedź na pytanie „co stanie się z moimi plikami?" nie zależała od oprogramowania, które traktuje Publisher jako wtrącony nawias.
Od premiery opisaliśmy już poszczególne elementy: konwersję do IDML dla InDesign i Affinity, konwersję do Worda, która pozostaje edytowalna i najtrudniejsze części plików Publisher: WordArt, cliparty i kalendarze. Silnik też cały czas się poprawia. Najnowsza porcja poprawek jest w sierpniowej aktualizacji.
Na razie: sprawdź to na jednym ze swoich plików. Podgląd jest bezpłatny, a twój plik jest usuwany w chwili, gdy skończysz.