Aktualizacja silnika: odbite obrazy, stabilniejszy tekst i układy do druku, które przestały zgadywać

Uruchomiliśmy własny silnik konwersji w połowie lipca. Od tego czasu nie stał w miejscu. Dzisiejsza aktualizacja wprowadza do działającego konwertera kilkadziesiąt ukierunkowanych poprawek, a każdą z nich znaleźliśmy, porównując nasze wyniki z tym, co sam Publisher produkuje dla prawdziwych dokumentów. Oto, co się poprawiło.

Odbite obrazy wychodzą odbite

Publisher pozwala odbić lustrzanie dowolny obraz i ludzie używali tego przycisku bez przerwy: postać z clipartu odwrócona twarzą do tekstu, zdjęcie odbite, żeby pasowało do układu. Do tej pory takie obrazy konwertowały się bez odbicia i patrzyły w złą stronę. Stany odbicia przechodzą teraz przez konwersję, w poziomie i w pionie, łącznie z podchwytliwym przypadkiem, gdy odbity obraz jest dodatkowo obrócony. Blisko tysiąc dokumentów w naszej bibliotece testowej miało co najmniej jeden odbity obraz. Wszystkie się wyprostowały.

Tekst siedzi tam, gdzie umieścił go Publisher

Trzy ciche poprawki, które razem sprawiają, że strony wyglądają jak trzeba:

Pierwsza linia ramki tekstowej zaczyna się teraz dokładnie na tej wysokości, której użył Publisher. Brzmi to błaho, dopóki każdy nagłówek na stronie nie jedzie trzy punkty za wysoko i nic nie równa się z niczym. Ponad dziesięć tysięcy dokumentów w naszej bibliotece testowej zbliżyło się do oryginału dzięki samej tej zmianie.

Dzielenie wyrazów korzysta teraz z tej samej listy wyjątków co Office, więc słowa łamią się w tym samym miejscu, w którym łamały się w Publisher, a akapity zawijają się tak samo.

A gdy rodzina czcionek ma kilka odmian, silnik wybiera tę, którą wybrał Publisher. Mniej linii wychodzi pogrubionych, choć nie powinny, i odwrotnie.

Tabele zachowują kolory

Publisher przechowywał tła komórek tabel na co najmniej cztery różne sposoby w zależności od wersji. Silnik dekoduje teraz wszystkie, plus kolory obramowań komórek, plus tabele obrócone o ćwierć obrotu. Kalendarze znów wyglądają jak kalendarze, a wycieniowany wiersz nagłówka w cenniku pozostaje wycieniowany.

Więcej wypełnień przeżywa

Dwukolorowe cieniowania, przyciemnione kolory schematu z plików z epoki Publisher 2000 i gradienty cieniowane od środka: wszystko to teraz się renderuje. To te małe przepisy, dzięki którym winieta newslettera z 2004 roku wygląda jak ona sama, a gdy się je zgubi, strona robi się płaska i szara.

Układy do druku przestają zgadywać

Arkusze etykiet umieszczają właściwą liczbę kopii we właściwych miejscach. Okładki broszur wychodzą w kolejności czytania. Kartka zaprojektowana dla drukarni renderuje się na pełnym arkuszu, tak jak eksportuje ją Publisher, a nie jako samotny przycięty prostokąt. Kilka nietypowych rozmiarów papieru normalizuje się teraz do tego, czego naprawdę oczekuje twoja drukarka.

Stary clipart rysuje się w całości

Łuki, wycinki i cięciwy wewnątrz windowsowych metaplików z lat 90. teraz się rysują, zamiast znikać. WordArt zapisany jako metaplik odzyskuje się czysto. A WordArt dopasowuje swój rozmiar do ramki tak, jak robi to Publisher, więc wygięty w łuk nagłówek wypełnia przestrzeń, którą mu dano.

Mniej pustych stron

Około osiemdziesięciu dokumentów w naszej bibliotece testowej, które kiedyś konwertowały się do pustych lub prawie pustych stron, teraz renderuje swoją zawartość. Kolejne czterdzieści przestało produkować zduplikowaną treść. Każdy z nich był czyimś prawdziwym plikiem, który wcześniej po prostu zawodził, i ta kategoria znaczy dla nas więcej niż jakakolwiek pojedyncza funkcja.


Wszystko to działa już w konwerterze, we wszystkich formatach eksportu: PDF, Word i IDML. Trafi też do aplikacji desktopowej. Jeśli próbowałeś jakiegoś pliku miesiąc temu i coś wyglądało nie tak, spróbuj jeszcze raz.

A jeśli plik nadal wychodzi źle, to najbardziej przydatna rzecz, jaką możesz nam pokazać. Błędne konwersje to sposób, w jaki silnik staje się lepszy: każda wskazuje kolejną poprawkę. Historię tego, jak tu doszliśmy, opisaliśmy w tekście dlaczego zbudowaliśmy własny silnik.